Przejdź do głównej zawartości

Druga rzeczywistość, Andrzej Mathiasz


Codziennie wysyłamy dziesiątki wiadomości, prowadzimy dziesiątki rozmów telefonicznych, a komputer to teraz jeden z niezbędnych gadżetów każdego człowieka. Niepodważalny jest fakt, że dynamiczny rozwój technologii teleinformatycznych zdominował współczesny świat, tworząc społeczeństwo informacyjne. Dostęp do Internetu poprawia jakoś życia i stwarza wiele możliwości, jednak rzadko kto zastanawia się nad zagrożeniami jakie ze sobą niesie. Najpowszechniejszym niebezpieczeństwem są wirusy. Mogą pojawić się jako niegroźny żart czy też w postaci natarczywych reklam, ale mogą również posłużyć się do kradzieży poufnych danych.

Tom Clark, specjalista w dziedzinie IT, tworzy wirusa, którego wojsko chce wykorzystać jako superbroń. Eksperyment wymyka się spod kontroli – wirus rozwija się, zyskując kontrolę nad życiem społecznym oraz politycznym. Jedyną osobą, która może go unicestwić jest Tom, który niespodziewanie ginie w kraksie samochodowej.

Jako kobieta pierwsze na co zwróciłam uwagę to okładka książki, która jest niezbyt zachęcająca, jednak z doświadczenia wiem, że absolutnie nie należy się tym sugerować. Opis powieści jest za to bardzo intrygujący i ciekawy i to właśnie ten czynnik zdecydował, że sięgnęłam po to dzieło.

Ogólny pomysł na książkę nie jest wyszukany, ale z pewnością jest na czasie. Pisarz realnie przedstawił zagrożenia płynące z sieci oraz ich przypuszczalne skutki, tworząc wielonarracyjną powieść łączącą różne gatunki literackie - od sensacji, kryminału i science fiction po delikatny romans.

Nie będę ukrywała, że pierwsza połowa książki była dla mnie dość męcząca. Opisy – niektóre zbędne – są przytłaczające i sprawiają, że czytanie się dłuży. Jest to trochę zaskakujące, ponieważ krótki epilog jest rewelacyjny, bardzo wciągający i emocjonujący, a mimo to mój zapał po kilku pierwszych rozdziałach ostygł. Cieszę się jednak, że książki nie odłożyłam, ponieważ w miarę czytania jej atrakcyjność wzrasta. Druga połowa jest zdecydowanie lepsza, bardziej dynamiczna. Zauważamy mniej przemyśleń, większy rozmach, więcej zwrotów akcji, a co za tym idzie wzrasta podekscytowanie.

Cała historia przedstawiona jest spójnie. Autor posługuję się swobodnym, zrozumiałym językiem. Nie boi się wulgaryzmów, przy czym dobry smak nie zostaje przy tym przekroczony. Nie sposób pominąć bogactwa środków stylistycznych. Jedni pewnie to docenią, inni nie do końca. Osobiście doznałam wrażenia lekkiego przesytu spowodowanym ogromną ilością porównań, które dotyczyły gestów postaci, zachowań czy też sytuacji. Niektóre dysharmonijne zestawienia wydawały się zabawne, co powodowało uśmiech na mojej twarzy, inne z kolei były zbyt banalne.

Za minus uważam brak portretu psychologicznego postaci. Najbardziej w pamięci utkwił mi detektyw Skalsky – alkoholik, kontrowersyjny agent sieci, żyjący w obskurnym mieszkaniu, w którym mnożą się prusaki. Interesująca, mocna postać, przy której inne wypadają blado. Bohaterowie są różnorodni, ale niekoniecznie wyraziści.

Druga rzeczywistość to powieść przedstawiająca dwa równoległe światy. Muszę przyznać, że autor miał fajny pomysł kreując cyberświat i życie po śmierci, jednak nie do końca przemyślany. Owszem, wydarzenia układają się w logiczną całość, nie mogę też zarzucić braku wyobraźni, ale filozoficzne rozważania w tej wielogatunkowej, żywiołowej powieści najzwyczajniej w świecie mi nie pasowały i trochę zepsuło mi to cały odbiór. Ta pozycja z pewnością będzie idealna dla osób, które obok mocnej sensacji i dynamicznej akcji, doceniają momenty kontemplacji i zwolnionego tempa. Na koniec przyszło mi jeszcze do głowy, że z tej powieści mógłby wyjść całkiem niezły film. Być może na ekranie sprawdziłaby się lepiej.

Tytuł: Druga rzeczywistość
Autor: Andrzej Mathiasz
Wydawnictwo: Novae Res
458 s.


Za egzemplarz serdecznie dziękuję autorowi!

Komentarze

  1. Czyli w sumie bardzo podobne wrażenia masz z tego co widzę. :) Skalsky jest zdecydowanie mocną stroną powieści, tak jak styl narracji pojawiający się wraz z tą postacią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! To jeden z bohaterów, którego na pewno zapamiętam. Są tu plusy i minusy. Mniej rozważań i całokształt wyszedłby myślę lepiej :)

      Usuń

Prześlij komentarz