Przejdź do głównej zawartości

Dzieciństwo w pasiakach, Bogdan Bartnikowski


Dzieciństwo w pasiakach to bardzo trudna lektura. Pomimo że czytam dużo i mogę spędzić z książką parę godzin nie odkładając jej, w tym wypadku było inaczej. To jedna z najcieńszych książek jakie przeczytałam w życiu i jedna z tych, którą czytałam najdłużej. Trawiłam po kilka opowiadań i nawet nie codziennie. Literatura obozowa nie jest łatwą, ale ta opowiedziana oczami dzieci… Nie da się tego opisać.

Za każdym razem czytając książki związane z II Wojną Światową, wspomnieniami, natrafiamy na powtarzające się wątki, ten sam smutek, żal, niesprawiedliwość, przerażenie wywołane tamtymi wydarzeniami, szokujące epizody – chociaż to i tak za mało powiedziane. Bogdan Bartnikowski, który w wieku 12 lat razem z matką trafił do obozu Auschwitz-Birkenau, napisał i wydał książki dotyczące losów polskich dzieci w latach wojny. Dzieciństwo w pasiakach wstrząsa czytelnikiem i bulwersuje, ponieważ jest napisana z punktu widzenia dzieci, począwszy od przyjazdu do obozu, rozdzielenie z matkami, głód, znęcanie się fizyczne, śmierć, a skończywszy na ewakuacji do Mauthausen i wyzwoleniu.

W tej krótkiej książce znajdziemy wiele bólu i rozpaczy, a to i tak tylko kropla w morzu. Najbardziej trwożyły momenty śmierci, zabranie dzieci do gazu. Kilkuletnich! I głód. Ukrywanie skórki od chleba, która miała być na potem… Było też wiele wzruszających momentów. Opowiadanie bajki na dobranoc o wyzwoleniu, o powrocie do domu, do rodziców. Zrobienie szopki bożonarodzeniowej, mając pod ręką jedną kredkę, kawałek tektury i strzęp bibuły. Ukrywanie ołowianego żołnierzyka – zabawki. To były momenty, w których można było zobaczyć po prostu dzieci, pomimo że przeżycia obozowe zmusiły do wydoroślenia.

Biografia może i jest małej objętości, ale niesie ze sobą ogromny ciężar. Rozdziały są krótkie, życie w obozie opisane jest dość zwięźle, ale wiem, że nie potrafiłabym czytać ciągiem dłuższych wspomnień, kreślonych przez dzieci. Każdy powinien znać historię, tamte okrutne wydarzenia, piekło, które dotknęło nie tylko dorosłych, ale również i tych najmłodszych. Lektura nieprosta, ale dla każdego, żeby nie zapomnieć.

Tytuł: Dzieciństwo w pasiakach
Autor: Bogdan Bartnikowski
Wydawnictwo: Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau
165 s.

Komentarze

  1. Temat trudny, ale trzeba znać takie książki, żeby nigdy już tego nie powtórzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda i żebyśmy pamiętali o tych, którzy tam żyli, w piekle.

      Usuń
  2. Pamiętam jak to czytałem. Mówiłem, że mega kopie po dupie. A scena z cygankiem? Jak jedno dziecko (chyba polskie) zobaczyło, że brak elektryczności i chciało przekazać mu jedzenie, a w tym momencie prąd się włączył wryła mi się w głowę ostro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, ale moment kiedy odebrali dziecko jednej z kobiet (przybrane dziecko) i zabicie go poprzez uderzenie o mur... to zaraz obok tego które wymieniłeś najgorsze wspomnienie.

      Usuń

Prześlij komentarz