Przejdź do głównej zawartości

Złe, Michał J. Chmielewski


Kiedy miesiąc temu mój kolega powiedział, że Złe wstrząsnęły Nim mocniej niż Dziewczyna z sąsiedztwa, Jacka Ketchuma, byłam zaskoczona. Pomyślałam wtedy że to niemożliwe. Powieść amerykańskiego pisarza przeraziła mnie do szpiku kości, dogłębnie wstrząsnęła i zszokowała. Nie sądziłam, że poznam jeszcze dzieło, które by jej dorównało. A jednak.

Akcja powieści toczy się w małym, fikcyjnym miasteczku Baskin. Poznajemy kilku bohaterów, ale głównymi są państwo Jasińscy. Andrzej, głowa rodziny, znęca się psychicznie i fizycznie nad żoną Iwoną i dziećmi. Nikt z najbliższego otoczenia nie zwraca na to uwagi. Pewnego dnia kobieta spotyka kolegę z dawnych, szkolnych lat, Tomka. Mężczyzna jest dziennikarzem. Iwona pod wpływem impulsu opowiada mu o koszmarze jaki przeżywa z dziećmi, licząc na pomoc.

Czegoś takiego się nie spodziewałam. Ta książka totalnie mnie sponiewierała. W najgorszych snach nie wyobrażałam sobie, że człowiek drugiemu człowiekowi może zgotować takie piekło, że ojciec może zgotować taki koszmar swojej rodzinie. Sadyzm i brutalność wylewa się z kartek powieści. To tak jakby czyste zło zagnieździło się w czterech ścianach u rodziny Jasińskich, nie chcąc ich opuścić.

Autor doskonale wie jak i czym zadziałać na czytelnika. Złe czyta się niezwykle szybko. Wulkan emocji sprawił, że nie mogłam się oderwać od tej książki. Pisarz posługuje się bardzo prostym, odważnym, momentami wulgarnym językiem, potęgującym uczucie bezradności i strachu. Trafne umiejscowienie powieści – szare, posępne miasto, oraz postacie poboczne – choćby pijaczki pod sklepem, stworzyły mroczny klimat i nasiliły uczucie beznadziejności, melancholii i przygnębienia. Stanowi to idealne tło do fabuły powieści.

Historia jest bardzo rzeczywista. Zdarzenia opisane w książce równie dobrze mogłyby dziać się tuż obok nas i jestem przekonana, że w wielu miejscach tak właśnie jest. Ponure sekrety skrywane przez Jasińskich wzburzają i mrożą krew w żyłach. Opis przemocy, krzywdy jakiej doznali żona i dzieci jest straszna. Okrucieństwo przekracza wszelkie granice, przenika czytelnika i wwierca się w umysł, nie chcąc go opuścić. Strach na myśl o wyjściu do toalety tylko dlatego, że w pobliżu może być ojciec, przyciskanie dziecka do rozgrzanego pieca czy pogrzebacza jako kara za nic to tylko kropla w morzu. Michał Chmielewski opisał potwora w ludzkiej skórze! Brak jakichkolwiek skrupułów, ludzkich odruchów, despotyzm oraz jego skutki wprawiają w osłupienie i lęk. Brawa dla pisarza za doskonałe podtrzymanie napięcia aż do finału, który jest po prostu miażdżący, wgniatający w fotel, niezwykle okrutny.

Powieść jest przerażająca. Nie zdziwiłabym się gdyby ktoś zechciał ją odłożyć zanim pozna jej koniec. Lektura wywołuje ogromne emocje. Jest trudna, paraliżuje i niełatwo przez nią przejść. Myślę, że największy wpływ na to ma fakt, że dotyczy to dzieci. Podejrzewam, że spora część czytelników, którzy przebrnęli przez tę powieść wyobrażała sobie co zrobiłaby katowi, gdyby wpadł w ich ręce. Książka wryła się w moją pamięć i z pewnością długo w niej zostanie.

Tytuł: Złe
Autor: Michał Jan Chmielewski
Wydawnictwo: Genius Creations
306 s.

Komentarze

  1. Kolega podpisuje się od wszystkim co napisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie wciągnęła! Jest na prawdę dobra, smutna i przerażająca, ale świetnie napisana. Teraz dla odmiany muszę sięgnąć po jakiś inny gatunek, bo rzeczywiście sponiewierała.

      Usuń
    2. Ja sobie wtedy też zaserwowałem taki maraton trudnych książek i potem potrzebowałem resetu w postaci czegoś lżejszego.

      Usuń
    3. I podpisuje się też kolega kolegi, który to nie dowierzał kiedy mówiłem, że "Złe" rżnie głowę bardziej niż "Dziewczyna...";)

      Usuń
  2. Po Chattamie z bardzo dużą ostrożnością podchodzę do brutalnych lektur, w ktorych przemoc wychodzi na pierwszy plan. Możliwe, że psychikę mam trochę uwrauwrażliwioną od jakiegoś czasu. Złego na razie nie będę czytała, ale dobrze wiedzieć, że książka z Genius Creation Cię nie zawiodła. Obserwuję ich propozycje wydawnicze i może w końcu na jakąś powieś się zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wgl zszokował mnie młody wiek autora - zaledwie parę lat starszy ode mnie, a tematyka poważna i wywołująca ogromne emocje. Wrażliwym bym nie polecała, niektóre momenty wydawały się wręcz nieprawdopodobne ile zła jest w tej książce.

      Usuń
  3. Uwielbiam tego typu książki! Skoro jest tak przerażająca, to muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc ta pozycja z pewnością Cię nie zawiedzie! Nerwy trzeba mieć ze stali, nie da się czytać tej lektury obojętnie.

      Usuń
  4. Jak piszesz, że "historia bardzo rzeczywista", czyli nie na faktach to dla mnie nie może być mocniejsze od Ketchuma, który pisał na faktach, bo mocniejsze jazdy (fikcyjne) wymyślał od niego Edward Lee, ale to te prawdziwe kopią najbardziej, bo wiem, że się wydarzyły. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, że daje po mordzie równie, albo mocniej od Ketchuma.

      Usuń
    2. Kamil masz rację, ale podejrzewam, w sumie to jestem pewna, że dzieją się takie rzeczy w zamkniętych czterech ścianach wielu domów. Jeśli miałabym porównywać to chyba sadyzm i brutalność jest podobna, w tej ucierpiało więcej osób, cała rodzina. Chyba muszę Ci ją przesłać :D

      Usuń
    3. Pewnie masz rację, ale jednak inaczej coś na człowieka działa, co jest fikcją, a co zaznaczone, że na faktach. :)

      Usuń

Prześlij komentarz