Przejdź do głównej zawartości

Negatyw, Klaudiusz Szymańczak


Sięgając po książki z gatunku kryminał liczę na to, że powieść jest napisana w luźny, relaksujący sposób i że autor posługuję się prostym, naturalnym językiem. Ponadto oczekuję mrocznej, trzymającej w napięciu fabuły, która pozwoli mi zapomnieć o rzeczywistości. Jeśli chodzi o debiuty to są one niepewne, dużo czytelników podchodzi do nich ostrożnie. Osobiście chętnie po nie sięgam, spodziewając się czegoś nowego, świeżego. W przypadku Negatywu mam mieszane uczucia, chociaż są tu pewne wątki, które bezapelacyjnie mi się podobały.

W Warszawie zostają znalezione zwłoki Daniela Greenbrauma, syna amerykańskiego dyplomaty. Sprawa jest zarówno fascynująca, jak i szokująca ze względu na miejsce i stan w jakim denata znaleziono – nagie ciało, wiszące na łańcuchu w kanale ściekowym. W tym samym czasie w jednej z dzielnic Nowego Jorku zostaje zamordowany młody mężczyzna. I tu kolejny nietypowy fakt – w jego żołądku śledczy znajdują grającą pozytywkę. Oba dochodzenia prowadzi agent FBI, John Slade.

Gdy zobaczyłam na okładce książki powyższy opis morderstw, pomyślałam że muszę ją przeczytać, że to będzie coś naprawdę super. Jeszcze zanim poznałam treść, w głowie zaczęłam wyobrażać sobie trwożące epizody, czarne charaktery, posępny klimat. Niestety gdy zaczęłam lekturę mój zapał szybko ostygł. Początek powieści jest monotonny, a to zasługa bardzo szczegółowych, niepotrzebnych opisów krajobrazów, parków czy budynków. Nawet interesujące zagadki śmierci zostały przyćmione. Po kilku rozdziałach książka zaczęła mnie strasznie nużyć, a nawet irytować – wpływ na to miał również brak dynamiki, ale nie mam w zwyczaju odkładać coś czego nie dokończyłam, więc robiąc sobie długie przerwy w czytaniu, dobrnęłam do końca – chciałam poznać wyjaśnienie dziwnych zbrodni, ciekawość zwyciężyła.

Druga połowa była zdecydowanie lepsza. W śledztwie pojawiają się nowe, intrygujące tropy. Sama próbowałam złożyć do kupy całą układankę, ale koniec końców okazało się, że marny ze mnie detektyw. Główny bohater również zyskał moją sympatię. Inteligentny, dociekliwy, ale nienachalny. Dużą zaletą jest wykreowanie postaci polskiego pochodzenia, jednak wychowanego w Ameryce. Czytelnik obserwuje w powieści zderzenie dwóch światów – amerykańskiego i polskiego. Autor świetnie przedstawił rozbieżność dotyczącą różnych aspektów życia, począwszy od ubioru, mieszkań, jedzenia, a skończywszy na zwyczajach, poglądach politycznych, a nawet religijnych. Fajnie wyszły te porównania.

Ogromnym atutem, biorąc pod uwagę całość, jest ukazanie problemu jakim jest rasizm. Pisarz otwarcie mówi o dyskryminacji, nienawiści do drugiego człowieka, podążaniu za stereotypami. Wyjaśnia jak trudno jest wyjść poza ramy społecznych przekonań, co często wiąże się z emigracją. Wszystkie te przemyślenia wprowadzają odbiorcę w zadumę oraz zmuszają do refleksji. Klaudiusz Szymańczak porusza ważne i delikatne kwestie obejmujące relacje społeczno-ekonomiczne i poświęca temu wiele stron.

Negatywu nie mogłabym polecić każdemu. Książka jest dobra, mądra, porusza ciekawe i aktualne problemy społeczne, ale ten początek trochę mnie rozczarował, przez co w dalszej części nie mogłam pozbyć się uczucia sceptycyzmu. Konstrukcja powieści jest spójna i logiczna, język poprawny. Nietypowe morderstwa to gratka dla kryminałolubów, ale takich, którzy cenią sobie momenty kontemplacji i zwolnionego tempa.

Tytuł: Negatyw
Autor: Klaudiusz Szymańczak
Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 9 maja 2018
451 s.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję

Wydawnictwo Burda Książki

Komentarze

  1. Mnie również początek trochę rozczarował, ale jak już książka nabrała "rozpędu", to mogę ocenić ją w całości na plus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta druga część naprawdę była dobra, ale ten początek na tyle mnie rozczarował, że kilkakrotnie chciałam odłożyć książkę. Gdybym ostatecznie to zrobiła, nie poznałabym dalszej - lepszej - treści.

      Usuń

Prześlij komentarz