Przejdź do głównej zawartości

"Dziewczyna z daleka" Magdalena Knedler


Pewnego mroźnego dnia, Milena Rajska znajduje w pobliżu domu swojej babci, Nataszy Silsterwitz, nieprzytomnego mężczyznę. W szpitalu okazuje się, że jest pijany. Lekarze znajdują przy nim przedwojenne zdjęcia, z lat trzydziestych i srebrną piersiówkę, które bardzo wzburzają staruszkę. Wygląda na to, że rzeczy znalezione przy chłopaku są dowodem na to, że mężczyzna w jakimś stopniu zna jej dramatyczną przeszłość, którą bardzo dobrze ukrywała.

W książce wyodrębniono dwie płaszczyzny czasowe. Tak naprawdę wszystkie intrygujące wydarzenia dzieją się na przedwojennej Wileńszczyźnie i mroźnym Sybirze – czytelnik skupia się przede wszystkim na przeszłości. Wspomnienia - życie w okupacji, ból, cierpienie, stracona miłość, splatają się z teraźniejszością. Odbiorca krok po kroku odkrywa karty związane z przeszłością Nataszy. Wzruszająca, burzliwa historia łączy ze sobą kilka pokoleń. Autorka bardzo dokładnie opisuje bohaterów, ich osobowość, zachowanie oraz myśli.

Pomimo że treść jest fikcją, a podobieństwo do rzeczywistych wydarzeń jest zupełnie przypadkowe, fabuła jest przedstawiona bardzo realnie. Nawet kilka informacji wstukałam w wyszukiwarkę – z ciekawości. Wyobraźnia działała na pełnych obrotach budując autentyczny obraz Sulistrowic i bohaterów. W głowie układałam różne scenariusze prawdopodobnego finału, który ostatecznie i tak był dla mnie dużym zaskoczeniem. Bardzo mi się spodobało tło powieści. Klimat jest nostalgiczny, dość posępny i jednocześnie dziwnie magiczny. Myślę że jest to spowodowane umiejscowieniem akcji oraz zastosowaną retrospekcją.

Magdalena Knedler bardzo umiejętnie podtrzymuje napięcie. Odbiorca cały czas zastanawia się jakie sekrety ukrywa prawie stuletnia kobieta. Emocje wylewają się z kartek powieści. Przyznam szczerze, że momentami miałam ochotę zamknąć książkę i rzucić nią o ścianę. Przechodziłam czyste katusze, bo bardzo szybko chciałam poznać o co w tym wszystkim chodzi, kim jest nieznajomy, dlaczego przyjechał do kobiet – niewiadomych jest bardzo dużo, więc w głowie miałam dziesiątki pytań. Aż cała chodziłam z podekscytowania! Historia jest niezwykle wciągająca i fascynująca – nie ma tu miejsca na nudę. Ponadto jest tak żywa, jak gdyby działa się tuż obok.

Bohaterowie są bardzo wyraziści. Natasza, niesympatyczna, zgryźliwa i jędzowata, a mimo to wzbudza sympatię i współczucie. U tej postaci widać wyraźną zmianę charakteru, co jest związane z podjętymi przez nią strasznymi decyzjami sprzed wielu lat. Milena – odważna reportażystka, w gorącej wodzie kąpana. Artur, który usilnie stara się poznać i wyjawić prawdę. I wreszcie policjant – Wojtek, który… świetnie gotuje – są tu też humorystyczne sytuacje.

To dopiero początek mojej przygody z tą autorką. Dziewczynę z daleka czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Są tu momenty wstrząsające i wzruszające. Fabuła jest poprowadzona znakomicie. Historia poruszyła mnie dogłębnie - jest bardzo emocjonująca. Nie sądziłam, że spotkam się tu z tyloma wrażeniami! Losy Nataszy długo pozostaną w mojej pamięci.

Tytuł: Dziewczyna z daleka
Autor: Magdalena Knedler
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 15 lutego 2017
380 s.

Komentarze