Przejdź do głównej zawartości

"GórFanka. Moje ABC w skale i lodzie" Anna Czerwińska


Anna Czerwińska ma na swoim koncie sześć ośmiotysięczników i Koronę Ziemi, którą zdobyła jako druga Polka – pierwszy był Leszek Cichy. Jest również drugą Polką, po Wandzie Rutkiewicz, która weszła na Mount Everest i jedną z himalaistek, do których mam duży sentyment. Alpinistkę poznałam na tegorocznych Targach Książki w Warszawie. Spotkanie nie było długie, ale w ciągu kilkunastu minutowej rozmowy czułam, że jest bardzo otwartą, bezpośrednią i energiczną osobą. Przeczytawszy pierwszy tom Górfanki moje pierwsze wrażenie się potwierdziło. Anna Czerwińska to babka pełna werwy, energii, ale z zasadami.

Bardzo podoba mi się to, że autorka wypowiada się szczerze we wszystkich aspektach. Ta otwartość niekoniecznie wszystkim się spodoba – mnie przekonała w stu procentach. Jak nie była zadowolona z partnerki, bo ta popełniła jakiś błąd lub z decyzji podejmowanych przez kierownika wyprawy (przytacza tu wspomnienia z wyprawy z Wandą Rutkiewicz, z którą ciężko było jej znaleźć wspólny język) czy też nie podobało jej się zachowanie innych wspinaczy to nie ukrywała tego, mówi swobodnie, bez ogródek. Nie wywyższa się, nie puszy, nie robi na siłę wokół siebie medialnego szumu. Da się zauważyć lekką nonszalancję, czasem przeklnie, ale przede wszystkim odczułam, że jest świetną, sympatyczną, skromną babką, która ma w życiu cel i go realizuje.

Zaskoczeniem był dla mnie fakt wspinania z jedną i tą samą partnerką przez kilka lat. Do tej pory czytałam o himalaistach, którym drogi z partnerami rozchodziły się dość szybko. Natomiast Ania po wstąpieniu do Klubu Wysokogórskiego poznała Krystynę Palmowską i tak zaczęła się wspólna wieloletnia wspinaczka. Co prawda nie mówi wiele o Krysi jeśli chodzi o tematy poza górskie, ale można odnieść wrażenie, że świetnie się dogadywały podczas wspólnych wypraw– uzupełniały się i mogły na sobie polegać. Zresztą autorka podkreśla w książce wiele razy, jak ważny w górach jest kontakt z partnerem i wzajemna pomoc. I nie chodzi tu tylko o braterstwo liny i asekurację, ale również o wsparcie psychiczne i mobilizację w trudnych chwilach.

Biografię pochłania się błyskawicznie. Wyobrażałam sobie jak Ania siedzi gdzieś na skałkach w Tatrach i snuje swoją opowieść o początkach górskiej przygody. Wszystkie szlaki, które przeszła i te których nie udało się pokonać opisane są prosto i konkretnie, bez zbędnego certolenia. Nie brakuje też zabawnych momentów. Ania opisuje sytuację, która miała miejsce podczas jednej z wypraw, gdy inny wspinacz dostał zakaz wychodzenia z namiotu ze względu na zapalenie krtani, więc mężczyzna w odwecie zaczął strajkować – nie mył się kilka dni.

Wszystkie wspomnienia są niesamowite i bardzo żywe. Dużą atrakcją dla odbiorcy są też piękne zdjęcia, a także chronologiczny zbiór wszystkich górskich ścieżek himalaistki, umieszczony na końcu. Polecam tę książkę osobom, które lubią motywujące, wzruszające, ciekawe biografie. Natomiast dla sympatyków gór ta pozycja literacka jest obowiązkowa!

Tytuł: GórFanka. Moje ABC w skale i lodzie
Autor: Anna Czerwińska
Wydawnictwo: Annapurna
Data wydania: marzec 2008
244 s.


Komentarze