Przejdź do głównej zawartości

Podsumowanie miesiąca: WRZESIEŃ


Przyszedł czas na podsumowanie września. Jeśli chodzi o ilość przeczytanych książek, to do tej pory, poprzedni miesiąc wypadł najlepiej. Przeczytałam pięć książek i były to głównie powieści z gatunku grozy, thriller, kryminał.

Totem, David Morell – literatura grozy. Mała objętość, prosty styl i przyjemny język. Ponadto odbiorca może liczyć na dynamiczną akcję, intrygującą fabułę i wyrazistych bohaterów. Finał niestety trochę zawodzi, ale mimo wszystko warto ją poznać, bo zapewnia świetną rozrywkę.

Z jednym wyjątkiem, Katarzyna Puzyńska – czwarty tom z serii o policjantach z Lipowa. Ciekawa zagadka kryminalna z mocno rozbudowanym tłem obyczajowym. Uwielbiam bohaterów, których wykreowała autorka, nawet jeśli sprawy prywatne momentami przyćmiewają wątek kryminalny. Pomimo sporej objętości, czyta się ją błyskawicznie.

Zapomnij o mnie, K.N. Haner – powieść z gatunku New Adult. Czytelnik znajdzie tu romantyczne, wzruszające, pikantne chwile, ale również ból, cierpienie i w końcu nadzieję na lepsze jutro. Ogromnym atutem jest zaskakujące zakończenie.

Koronkowa robota, Pierre Lemaitre – kryminał z elementami thrillera. Niesamowity, wbijający w fotel finał to główny plus tej książki. Podobał mi się mroczny klimat, bardzo oddziałujący na wyobraźnię. Natomiast przeszkadzał mi trochę zbyt podniosły język i chwilami brakowało mi dynamiki.

Istota zła, Luca D’Andrea – Thriller. Bardzo interesujący wątek kryminalny, mroczny i jednocześnie magiczny klimat oraz świetne, nieprzewidywalne zakończenie. Dużym minusem jest rozwleczony, monotonny początek.

Na blogu znajdziecie pełne recenzje każdej z wyżej wymienionych książek – wystarczy kliknąć tytuły.

Jeśli chodzi o zdobycze to w poprzednim miesiącu nie kupiłam żadnej lektury. Po pierwsze odkładam sumiennie pieniążki na Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie, a po drugie obiecałam sobie że zacznę czytać więcej powieści z mojej biblioteczki – półka z nieprzeczytanymi dalej jest spora, i zamierzam się tego trzymać.

A jak Wam minął wrzesień? Co ciekawego u Was? Macie jakieś książkowe (lub nieksiążkowe) plany na październik?

Ahoj czytelnicy!

Komentarze

  1. Gratuluję wytrwałości i braku zakupów książkowych. ;)
    Z przeczytanych przez Ciebie pozycji słucham obecnie "Z jednym wyjątkiem" Katarzyny Puzyńskiej i przynajmniej jak na razie jest w porządku. ;)

    U mnie wrzesień bardzo zaczytany, a planów na październik większych jak na ten moment nie posiadam. ;)

    Miłego i zaczytanego! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Obiecałam sobie że pod koniec roku zrobię też porządki z książkami do których z pewnością nie wrócę. Zobaczymy jak wyjdzie. Za kolejny tom Puzyńskiej zamierzam się zabrać niebawem. Ale konkretnych planów nie robię nigdy :D

      Wzajemnie! :D

      Usuń
  2. Ja mam książkowe i nieksiążkowe plany na październik, bo jest mnóstwo fajnych premier książkowych i koncert, ale najpierw muszę się wygrzebać z choroby.
    Szkoda, ze na Targach się nie zobaczymy :| Może w przyszłym roku :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przyszłym koniecznie! Ale i tak żałuję że mnie nie będzie teraz, bo strasznie chciałam do Dardy iść, może następnym razem :D. I zdrowia życzę!

      Usuń
  3. Przykro mi, że u mnie jesień jest dość pracowitym sezonem i nie mam tak dużo czasu na czytanie, jak chciałabym mieć. Gratuluję wyników i oby październik był jeszcze lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nie ten wrzesień taki wyjątkowy w sumie, niby pracowity, a znalazłam czas na czytanie. Oby październik był porównywalny albo lepszy! Tobie też życzę więcej czasu wolnego! U mnie z kolei październik i listopad będzie obfity w nadgodziny w pracy :D

      Usuń
  4. Pięć przeczytanych to bardzo dobry wynik. Mi często tak wychodzi. A nabytki nie muszą być co miesiąc, tym bardziej jak ma się bogatą biblioteczkę i jest w czym wybierać. :)
    W którym dniu się wybierasz na Targi i do kogo się ustawiasz w kolejce po autograf? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz w pracy szykuje się znowu dużo roboty, więc czuję, że ten październik będzie słabszy, ale to się okaże jeszcze. A na Targi szykuję się i na sobotę i na niedzielę :D. Jak w Katowicach muszę odpuścić to tu zaszaleję. I na pewno będę chciała iść do Thomasa Arnolda (jeszcze nie mam żadnej książki), Zbigniewa Białasa, Max Czornyja, Romy Ligockiej, może Miłka Raulin i do Kortko i Pietraszewskiego - żeby mi biografię Kukuczki podpisali :D. A w trakcie się jeszcze okaże czy o kogoś nie zahaczę :D. Ty się nie wybierasz?

      Usuń
  5. Fajnie, żę idziesz do Arnolda. Nie zawiedziesz się. :) Trochę tych autorów masz. Ja w Kato tylko Darda, Małeki i Ćwiek. I to i tak bez szału. Jedynie ten Darda tak bardziej spoko. Ja się nie wybieram do Krakowa, bo bym nie dał rady. Po nocce w sobotę jestem, w niedzielę to ja się nie ruszam w takie podróże jak na drugi dzień mam na rano.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz