Przejdź do głównej zawartości

"Totem" David Morell


Kilka miesięcy temu podczas poszukiwania ciekawych tytułów w pobliskim antykwariacie przez przypadek trafiłam na Totem, Davida Morella. Wcześniej nie znałam, ani nawet nie słyszałam o tym pisarzu. Dzisiaj wydaje mi się to wręcz nieprawdopodobne - zważając na pokaźną ilość wydanych przez niego książek, ale przede wszystkim na fakt, że to on napisał m.in. Rambo: Pierwsza krew, co było podstawą do nakręcenia znanych filmów z Sylvestrem Stallone w roli głównej. Książek z tej serii nie czytałam, ale filmy znam na pamięć. David Morell to chyba moje odkrycie roku.

Wracając do Totemu. Okładka całkowicie nie przypadła mi do gustu, ale nie oceniam książek po okładce. Ja akurat posiadam wydanie z 1992 roku – najstarsze. Te późniejsze są zdecydowanie przyjemniejsze dla oka, ale to nic, bo i tak najważniejsza jest treść.

Wyoming, Stany Zjednoczone. Pewnego wieczoru komendant policji, Nathan Slaughter, w drodze do domu natrafia przy drodze na ciało mężczyzny. Na początku myśli, że jest to potrącenie, ale gdy kolejnego dnia, z kostnicy znikają zwłoki, czuje że coś jest nie tak. Tymczasem znajduje kolejne ciało. W całym miasteczku dochodzi do dziwnych, przerażających zdarzeń.

Powieść czyta się bardzo szybko, nie tylko ze względu na lekki styl, prosty język i małą objętość, ale również dzięki dynamicznej akcji, odpowiednio utrzymanym napięciu, a także fajnym klimacie. Lektura spodobała mi się od samego początku. Polubiłam głównego bohatera – Nathana. Przede wszystkim za to, że jest postacią nienachalną i prostą. Ponadto pojawia się burmistrz, który za wszelką cenę chce utrzymać władzę w mieście i wszystkich sobie podporządkować – typowe, oraz dziennikarz żądny sensacji i tematu, który przyniósłby mu rozgłos. Tego ostatniego też polubiłam, bo o dziwo nie szedł po trupach do celu i współpracował z policją.

Pomimo że nie jest to książka, która przeraża do tego stopnia, że włosy dęba stają, to jednak delikatne uczucie niepokoju i podekscytowania tajemniczymi wydarzeniami jest odczuwalne. Trudno się oderwać od powieści, bo dzieje się tu i dużo i szybko. Autor świetnie zbudował obraz małego miasteczka i mieszkańców – opisy nie są długie, ale za to konkretne i mocno działające na wyobraźnię. Fabuła jest bardzo intrygująca i wciągająca.

Trochę jestem zawiedziona zakończeniem. Było dość przewidywalne, mało zaskakujące i zdecydowanie za szybko wyjaśnione. Lektura nie jest obszerna, ale muszę przyznać, że byłoby super gdyby zarówno finał jak i treść były bardziej rozbudowane, bo całość czyta się naprawdę przyjemnie.

Nie jest to książka z najwyższej półki i podejrzewam, że fani literatury grozy mogą być nie do końca usatysfakcjonowani. Ja jestem zadowolona, bo to fajna lektura na dwa wieczory należąca do jednego z moich ulubionych gatunków.

Tytuł: Totem
Autor: David Morell
Tłumaczenie: Tomasz Mirkowicz, Blanka Kluczborska
Wydawnictwo: Da Capo
Data wydania: 1992 (przybliżona)
278 s.

Komentarze