Przejdź do głównej zawartości

"33 dni prawdy" Thomas Arnold


Do książek Thomasa Arnolda od dłuższego czasu namawiało mnie kilka osób, ale wiadomo kilkadziesiąt zaległych tytułów na półce nie sprzyjało poznawaniu nowych autorów. Ostatecznie, mając możliwość poznania pisarza osobiście na tegorocznych Targach Książki w Krakowie, postanowiłam przekonać się co zaoferuje mi polski literat.

Pięćdziesięciokilkuletnia Dona Jonson przekroczywszy próg własnego domu doznaje szoku. Na ścianach i podłodze rozrzucone są dziesiątki czarno-białych fotografii ukazujących przeszłość byłej zakonnicy. Demony minionych lat wracają. Sparaliżowana strachem kobieta dostrzega w oknie sylwetkę mężczyzny, natychmiast barykaduje się i próbuje wezwać pomoc. Dwa dni później policja znajduje jej ciało w wannie. Sprawa na pierwszy rzut oka wydaje się prosta, wszystko wskazuje na samobójstwo, jednak okoliczności śmierci budzą wątpliwości. Tropem pozwalającym rozwikłać zagadkę staje się znalezione przy denatce zdjęcie zrobione dwadzieścia lat temu w sierocińcu, w którym pracowała.

Tyle się tu fajnych rzeczy wyprawia, że nie wiem od czego zacząć. Mamy tu kilka naprawdę świetnych, wciągających wątków, z początku kompletnie ze sobą nie powiązanych, a ostatecznie tworzących niesamowitą historię. Prosta sprawa w zadziwiająco szybkim tempie komplikuje się, osiągając niebotyczne rozmiary. Poznajemy wielu bohaterów i wiele intryg, a to wszystko dzieje się bardzo dynamicznie. Mnóstwo nieoczekiwanych zwrotów akcji wywoływało zdumienie na mojej twarzy. Zdrady małżeńskie prowadzące - w najlepszym wypadku, do rozwodu, wykorzystywanie psychiczne i fizyczne skutkujące tragicznymi wydarzeniami i łącząca te wszystkie epizody zemsta. Makabryczne wydarzenia z przeszłości mające swoje epicentrum w sierocińcu mrożą krew w żyłach. Byłam jednocześnie bardzo poruszona, czytając fragmenty dotyczące niewinnych dzieci, i wściekła na myśl o bezkarności oprawców. Dzieje się tu dużo i szybko. Niektórzy mogą pomyśleć, że fabuła jest zbyt zawiła i łatwo się w niej zgubić, nic bardziej mylnego. Każdy szczegół jest dobrze przemyślany, zaplanowany i opisany.

Styl autora jest bardzo lekki. Powieść pochłonęłam błyskawicznie. Ogromnym plusem jest różnorodność. Zapadające w pamięć postacie, które tworzą oddzielne wątki, na końcu splatające się, wzbudziły we mnie mnóstwo emocji. Każdą taką małą historię i szokujące wydarzenia przeżywałam razem z nimi. Ani razu nie odczułam znużenia. Pisarz cały czas zaskakuje. Przez całą lekturę towarzyszyło mi przyjemne uczucie podekscytowania. Delektowałam się odkrywaniem kolejnych tropów i niewygodnych tajemnic. Przy takiej książce nie da się nudzić! A finał?! Co to było?! Thomas Arnold zakończył cały bajzel genialnie! Przez ostatnie kilka wieczorów bawiłam się wyśmienicie. Niebawem zabieram się za kolejny tom przygód detektywów z Cleveland i na samą myśl zacieram łapki.

Tytuł: 33 dni prawdy
Autor: Thomas Arnold
Wydawnictwo: Vectra
Data wydania: 9 marca 2015
416 s. 

Komentarze

  1. Poczekaj ino dale, bo seria z ksiażki na książkę coraz lepsza. ;) Ja akurat tego nie czytałem, zacząłem od Tetragonu. Muszę dokupić ten brak. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz