"NIE ODPUSZCZAJ" Harlan Coben


Przez kilka dni byłam dosłownie uzależniona od Nie odpuszczaj. Ta książka jest naprawdę świetna! Opowiadając o niej mogłabym sypać komplementami cały dzień. Wciągnęła mnie tak mocno, że podczas czytania zapominałam o całym świecie. Nawet w pracy patrzyłam na zegarek z myślą, że kiedy wrócę do domu, będę mogła do niej wrócić. Uwielbiam pióro Harlana Cobena, jego luźny styl i pomysły na fabuły. To jeden z nielicznych autorów, po których książki będę sięgać w ciemno i wiem, że będę z nich zadowolona.

Piętnaście lat temu na torach kolejowych w pobliżu tajnej bazy wojskowej znaleziono poszarpane zwłoki nastolatków, Leo i Diany. Pomimo upływu lat Nap Dumas nadal boleśnie odczuwa stratę brata. Tamtego dramatycznego dnia zaginęła również jego ukochana, Maura, dlatego mężczyzna wstępuje do policji i na własną rękę próbuje ją odnaleźć. Tymczasem inny policjant ginie od strzału.  Okazuje się, że zamordowany znał Maurę, mało tego, kobieta była z nim, gdy ten umierał. Nap próbuje znaleźć odpowiedź na pytania dręczące go od lat.

W pierwszych rozdziałach czytelnik poznaje kilku bohaterów, początkowo zupełnie ze sobą niezwiązanych, ale ostatecznie każdy w mniejszym bądź większym stopniu przyczynił się do stworzenia zawiłej i bardzo intrygującej historii. Ponadto każda postać jest inna, wyrazista, ma swoje problemy i tajemnice. Podobała mi się ta różnorodność. Z wypiekami na twarzy pochłaniałam kolejne rozdziały i przeżywałam nieoczekiwane zwroty akcji. Bardzo polubiłam Napa, który za wszelką cenę chciał poznać prawdę na temat śmierci swojego brata. Nawet jeśli czasami naginał zasady i sam wymierzał sprawiedliwość, czułam że ma ogromne serce i wszystko robi w dobrej wierze. Wszystkie szczegóły oraz indywidualne wątki współgrają ze sobą i logicznie się zazębiają. Bawiłam się cudownie odkrywając kolejne tropy i straszne tajemnice. Nie brakuje tu również drastycznych momentów - brutalności, przy których się krzywiłam i dostawałam gęsiej skórki. Były też poruszające kwestie, choćby sprawa Hanka, którego wszyscy szykanowali przez wzgląd na chorobę psychiczną. Ogólnie dzieje się tu bardzo dużo i w tym wszystkim zawarta jest cała gama emocji.

Finał totalnie mnie zszokował! Pisarz zaskakująco i płynnie zakończył całą historię. Po prostu opadła mi szczęka, kiedy w końcu odkryłam co tak naprawdę wydarzyło się kilkanaście lat temu w środku lasu, niedaleko opuszczonej bazy wojskowej. Nie mogłam w to uwierzyć jak jeden głupi, niby niewinny, żart może zniszczyć życie kilku osobom. Rozwiązanie zagadki okazało się paradoksalnie proste i jednocześnie zdumiewające. Byłam tak zafascynowana treścią, że myślałam nawet, żeby wziąć dzień urlopu w pracy, aby móc szybko dokończyć lekturę! Także nie pytajcie o nic więcej, po prostu zabierajcie się za nią, bo naprawdę warto.

Tytuł: Nie odpuszczaj
Autor: Harlan Coben
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 3 października 2018
400 s.

2 komentarze:

  1. Dla mnie końcówka zupełnie odrealniona. Cała książka o wielkiej tajemnicy rządowej, a w końcówce... (szkoda, że nie mogę pisać, ale nie chcę zabierac przyjemności tym, którzy nie przeczytali;)) W każdym razie dla mnie najsłabszy punkt to sama końcówka. Nie chodzi o samo wyjaśnienie, ale akcję, która tam miała miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to wyjaśnienie wydawało się zbyt proste, ale nie zmienia to faktu, że bawiłam się świetnie przez całą powieść. No i zaskoczenie w finale było duże :). Tutaj ta tajemnica rządowa to raczej usunęła się w cień, więcej w tym wszystkim było strefy prywatnej głównego bohatera, ale mnie to odpowiada :).

      Usuń

Copyright © UCIEKAJĄCE STRONY , Blogger