"NANGA DREAM - OPOWIEŚĆ O TOMKU MACKIEWICZU" MARIUSZ SEPIOŁO


To pierwsza książka należąca do literatury górskiej, z której nie do końca jestem zadowolona. Przeczytawszy m.in. biografie Piotra Pustelnika, Anny Czerwińskiej, Krzysztofa Wielickiego nastawiłam się na opowieść o tym, co dla Tomka miało ogromne znaczenie w życiu, pasja i miłość do gór, tymczasem pierwsza połowa książki to walka wspinacza z nałogiem. I pomimo że jest to nieodłączny element jego życia - niezwykle trudny, to jednak przede wszystkim liczyłam w większości na górskie przeżycia i opisy wypraw.

Nie uważam, żeby powieść była zła czy niesatysfakcjonująca, niezupełnie podoba mi się styl autora i sposób, w jaki zaprezentował nam treść. Myślę, że jest niepłynna i momentami urywana. Ponadto osoby, które były ważne w gronie Tomka, nie zgodziły się na rozmowę z Mariuszem Sepioło, tłumacząc się traumatycznymi wydarzeniami, więc biografii dużo brakuje. Małym minusem w tego typu publikacjach jest również brak zdjęć, jest ich tu naprawdę niewiele, a przecież życie tego człowieka było ogromnie bogate i żywiołowe.

Jak już wspomniałam, połowa powieści to przede wszystkim rodzinna relacja, młodzieńczy bunt, walka z nałogiem, a także z samym sobą, ciągłe poszukiwanie szczęścia, podróże, brak poczucia przynależności do społeczeństwa, wydawać by się mogło - ucieczka, a w końcu pociąg do gór i szczególna miłość do jednej - Nangi Parbat.

Życie Tomasza było bardzo dynamiczne i kolorowe, on sam sprawiał, żeby takie właśnie było. Człowiek - wulkan, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Był idealistą - pod tym względem się z nim utożsamiam, pięknym marzycielem, dobrym człowiekiem, uśmiechem zarażał innych. Zaskoczyła mnie m.in. niechęć ze strony środowiska górskiego, słowa słynnych himalaistów kwestionujące doświadczenie Tomasza w górach wysokich oraz odsyłanie go w Tatry w celu nabycia wprawy we wspinaniu. Oczywiście praktyka ma istotne znaczenie w wyprawach na ośmiotysięczniki, ale co z hartem ducha, prawdziwą pasją, oddaniem, dużym potencjałem i świetną wydolnością organizmu, które Mackiewicz posiadał? Ogromnie spodobały mi się słowa Wojtka Kurtyki:

"To był człowiek z innej bajki, z innej planety. We współczesnym alpinizmie zagubione zostały prawdziwe idee, wyzwania i powody, dla których człowiek w ogóle wymyślił alpinizm. Tomek był w tym gównianym świecie absolutną perełką, miał w sobie czystość motywacji i wielką potrzebę kontaktu z górami. Był wierny pierwotnym zasadom alpinizmu i to w nim podziwiałem."

Tomasza nie możemy zaliczyć do czołówki światowych wspinaczy, nawet tych polskich, natomiast mnie totalnie ujął jego wieczny optymizm, wytrwałość, odwaga, postrzeganie świata, otwartość. Skradł moje serce sympatią, niebywałą pasją i prostotą - tak, to zdecydowanie dobre słowo! Tak bardzo brakuje takich ludzi, szczerych, patrzących na życie przez różowe okulary, wywołujących radość.

Ostatnie rozdziały wspominające tragedię spowodowały, że do oczu napływają łzy. Bardzo to wszystko emocjonujące, przykre i jednocześnie wzruszające. "Naga Góra", ośmiotysięcznik, zdobyty przez wspinacza, postanowił nie wypuścić go już ze swych objęć. Pięknie powiedział ksiądz do ojca Tomka:

"Ja ci nawet nie będę składał kondolencji. Tomek pozostał tam, gdzie ulokował swoją wielką miłość - na Nandze. Ja się, Witold, zawsze modlę: jeśli śmierć, to tylko przy ołtarzu."

Tę powieść polecam wszystkim miłośnikom górskiej tematyki. Nawet jeśli ma kilka minusów, to warto po nią sięgnąć. Nie ukrywam, że jestem również ogromnie ciekawa innej publikacji, mianowicie kilka miesięcy później na rynku wydawniczym ukazała się biografia Tomka Mackiewicza, napisana przez Dominika Szczepańskiego, która cieszy się dobrą opinią. Ja - fanka takiej literatury, z pewnością zaopatrzę się także w tę drugą pozycję.

Tytuł: Nanga Dream - opowieść o Tomku Mackiewiczu
Autor: Mariusz Sepioło
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 3 października 2018
Gatunek: literatura górska, biografia
300 s.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © UCIEKAJĄCE STRONY , Blogger