"M JAK MORDERCA. KAROL KOT - WAMPIR Z KRAKOWA" - PRZEMYSŁAW SEMCZUK


"Zdaje się, że religia nie pozwala zabijać, jest takie jedno przykazanie: nie zabijaj, ale tam nie jest powiedziane, żeby nie zabijać dla przyjemności ... Myślę, że religia pozwala zabijać, jak to jest z potrzeby ... Pierwszy raz pomyślałem o zabijaniu w 1959 roku, miałem wtedy 13 lat ..."

Pióro Przemysława Semczuka poznałam jakiś czas temu, kiedy w moje ręce wpadła książka "Tak będzie prościej", a następnie "To nie przypadek". Obydwie są powieściami kryminalnymi - fikcyjnymi, choć autor wspaniale oddaje, chociażby klimat lat 90. w Polsce. "M jak morderca. Karol Kot - wampir z Krakowa" to publikacja, która w całości opiera się na faktach, w dodatku niezwykle szokujących, takich, które trudno po przeczytaniu, wymazać z pamięci.

Dziennikarz opisuje sprawę Karola Kota, który w latach 60. XX wieku brutalnie zamordował 77-letnią kobietę i 11-letniego chłopca. Oskarżonemu zarzucono usiłowanie wielu zabójstw oraz podpaleń, do których sam ostatecznie się przyznał. Historia Wampira z Krakowa to jedno z najbardziej przerażających wydarzeń mających miejsce w tamtych latach. Całe miasto ogarnął paniczny strach, jak się potem okazało, wywołany przez 22-letniego mężczyznę. Mnie bardzo zszokował sam wiek oprawcy.

Przez całą lekturę towarzyszyła mi trwoga. Kompletnie nie mogłam zrozumieć zachowania Kota, jego stosunku do rówieśników oraz obcych ludzi, jego odrażającej postawy i zupełny brak empatii. Przekraczał wszelkie granice norm społecznych, był pozbawiony sumienia, nie miał żadnych zasad moralnych. Z premedytacją napadał na starsze kobiety, otwarcie i z podekscytowaniem mówił o chęci zamordowania kogoś. Nie mogłam uwierzyć, że nikt z jego najbliższego otoczenia nie zauważył jego zbytniej fascynacji nożami, jego fantazjach na temat gwałtów czy wymyślnych tortur. Czytając fragmenty dotyczące dziecinnego i jednocześnie wzbudzającego podejrzenia stylu bycia byłam wstrząśnięta! Przed oczami malował mi się człowiek szalony, oderwany od rzeczywistości, wariat, bestia w ludzkiej skórze.

Im więcej poznawałam szczegółów z życia Karola Kota, tym bardziej byłam wzburzona. W głowie pojawiło mi się wiele pytań. Dlaczego nikt wcześniej nie zainteresował się tym chłopakiem? Dlaczego nikt nie reagował na jego bezmyślne, obrzydliwe żarty? Dlaczego nauczyciele nie rozmawiali na ten temat z rodzicami nastolatka? Czyżby nikt wcześniej nie dostrzegł, że jego zachowanie nie było normalne? Byłam również bardzo ciekawa, co czuli jego rodzice... Jak prawda wpłynęła na ich życie?

W książce podkreślony jest obraz społeczeństwa, które domaga się powieszenia mordercy. Absolutnie nie byłam zdziwiona takiemu osądowi. Powiem więcej, popierałam ich zdanie. Zachowanie oskarżonego w trakcie przesłuchania było niedorzeczne i wywołało gniew. Przyznanie się do żądzy mordowania, jego nonszalancja, drwiny, uśmiech i ogólne zadowolenie z popełnionych czynów całkowicie mnie przekonały w słuszność kary śmierci. I powiem wam jeszcze coś, niewyobrażalnie absurdalnego i śmiesznego... Karol Kot do końca był przekonany, że postępuje słusznie i w jego przekonaniu, uwaga... jest DOBRYM człowiekiem. Niebywałe. Ponadto interesującym tematem, który poruszył autor, jest wpływ opinii publicznej na decyzję sądu w kwestii wyroku. Czytelnik ma również możliwość porównania działania milicji oraz całego przewodu sądowego w tamtych czasach z dzisiejszymi.

"Nie jestem agresywny, przecież jestem spokojny ... Moje postępowanie jest normalne, mam taką ochotę ... Nie potępiam tego ... Gdybym zabijał w celach rabunkowych, to mogłoby być przestępstwo, a dla przyjemności nie ... Przyjemność dlatego, że jestem taki wesoły, lubię cierpienie i śmierć ... Największe zadowolenie odczuwam przy zabijaniu ..."

Przemysław Semczuk, opisując historię Wampira z Krakowa, odwalił kawał dobrej roboty. Nie na miejscu byłoby nazywać tę książkę świetną, bo treść jest trudna, kontrowersyjna i straszna, natomiast sposób jej przedstawienia, zawarcia najistotniejszych faktów jest naprawdę dobry. Dociekliwość, wytrwałość, czas spędzony na przygotowaniu publikacji, wielogodzinne wertowanie dokumentów, przeprowadzanie rozmów, wszystko zostało wykonane na szóstkę z plusem i to czyni Przemysława Semczuka świetnym dziennikarzem i pisarzem.

Tytuł: M jak morderca. Karol Kot - wampir z Krakowa
Autor: Przemysław Semczuk
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 13 lutego 2019
Gatunek: literatura faktu
288 s.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © UCIEKAJĄCE STRONY , Blogger