"MANASLU. GÓRA DUCHA, GÓRA KOBIET" - MONIKA WITKOWSKA


Monika Witkowska, podróżniczka, zdobywczyni Korony Ziemi, ma na swoim koncie trzy ośmiotysięczniki i wiele innych "mniejszych" szczytów m.in. Matterhorn. Poznałam ją osobiście na tegorocznych krakowskich targach książki, z czego bardzo się cieszę, bo okazała się niezwykle sympatyczną osobą, uśmiech nie schodził z jej twarzy. Dało się wyczuć radość podczas krótkiej rozmowy o górach. Ujęła mnie jej pogoda ducha i naturalność. "Manaslu. Góra ducha, góra kobiet" odzwierciedla ją, jej charakter i pasję.

"Marzenia same się nie spełniają, marzenia się spełnia."

Książka opowiada o zdobyciu ośmiotysięcznika Manaslu, począwszy od krótkiej historii góry i jej wcześniejszych zdobywców, poprzez przygotowania, załatwianie spraw urzędowych, treking do bazy, a skończywszy na akcji górskiej i trekingu powrotnym. Wszystko to jest opisane w formie pamiętnika. Himalaistka opowiada o swoich emocjach towarzyszących podczas całej podróży, napotkanych przygodach, nierzadko "kłopotach", ciekawostkach dotyczących Nepalu - tamtejszej flory i fauny, bajkach i legendach nepalskich. Cała konstrukcja jest bardzo dokładna. Autorka zawiera w niej wiele ciekawych informacji, faktów, bardzo dokładnie opisuje uczucia i wszystkie poboczne sytuacje spotkane w drodze na szczyt.

Za książkę za brałam się z ogromną przyjemnością, tym bardziej po wcześniejszym poznaniu Moniki. Co mnie oczarowało w powieści? Przede wszystkim zdjęcia, od których nie mogłam oderwać wzroku! Oglądam je nawet po skończonej lekturze. Patrzę, zamykam oczy, wspominam treść i wyobrażam sobie jakbym tam była. To jest piękne! Poza tym bardzo przypadł mi do gustu styl autorki. Prostota, lekkość i naturalność, z jaką opowiada, naprawdę wciąga. Pasja, zaangażowanie i szczegóły, na jakie zwracała uwagę podczas wyprawy, robią z niej świetną obserwatorkę, kogoś, z kim chciałoby się zaprzyjaźnić z miejsca, ot tak. Chłonęła wszystko, co ją otaczało, a potem zawarła to wszystko w lekturze.

Świetną sprawą jest też umieszczenie na końcu książki informacji potrzebnych do zorganizowania takiej wyprawy. Autorka wymienia, co jest potrzebne, co najważniejsze, na co zwracać uwagę, omawia, jak wygląda nocleg, wyżywienie, dobór sprzętu, dzięki temu czytelnik ma szansę dowiedzieć się, jak to wygląda. Jak wyglądają formalności, a nawet sprawa toalety i higieny. Oprócz tego, na ostatnich stronach umieszczony jest słownik górskich pojęć, co stanowi ułatwienie, dla kogoś nieobytego z górami.

Podsumowując, jeśli lubicie czytać biografie, książki podróżnicze, jesteście fanami gór, ale też osobami, które lubią przygody, które są ciekawe świata, z całego serducha polecam "Manaslu. Góra ducha, góra kobiet". Nasza himalaistka opowiada płynnie, prosto i ciekawie, a najważniejsze, z ogromną pasją. Niesamowicie motywuje, inspiruje i zaraża dobrym humorem! Nic tylko brać i czytać. Wierzcie mi, nie zawiedziecie się!

Tytuł: "Manaslu. Góra ducha, góra kobiet"
Autor: Monika Witkowska
Wydawnictwo: Bezdroża
Data wydania: 13 listopada 2019
Gatunek: literatura podróżnicza, biografia, literatura górska
400 s.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © UCIEKAJĄCE STRONY , Blogger